Akta osobowe pracownika – zasady, ryzyka i ochrona danych w praktyce

Akta osobowe pracownika

Zapewne wielokrotnie zastanawiali się Państwo, dlaczego tak niepozorna rzecz jak teczka pracownicza spędza sen z powiek działom HR i kadr. Odpowiedź jest prosta, a zarazem niezwykle istotna z punktu widzenia prawa: akta osobowe to absolutny fundament każdej relacji na linii pracodawca-pracownik. To nic innego jak prawny cyfrowy (bądź papierowy) życiorys, w którym zapisana jest cała historia zatrudnienia danego człowieka w Państwa organizacji. Każda umowa, każdy aneks, każde szkolenie BHP, a nawet kary porządkowe – wszystko to musi znaleźć swoje właściwe, ściśle określone przez ustawodawcę miejsce.

W gąszczu wciąż zmieniających się przepisów Kodeksu pracy i rygorystycznych wymogów ochrony danych osobowych, prowadzenie tej dokumentacji to prawdziwa sztuka balansowania na linie. Wystarczy jeden niewłaściwy dokument w złej przegródce, aby narazić firmę na dotkliwe kary ze strony Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) lub Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO). Przygotowałem dla Państwa kompleksowy, ekspercki przewodnik, który krok po kroku wyjaśni, jak zarządzać tymi kluczowymi informacjami, uniknąć bolesnych błędów i wprowadzić firmę w erę nowoczesnego, bezpiecznego HR-u. Przyjrzyjmy się zatem z bliska anatomii akt osobowych.

Czym są akta osobowe pracownika i kto ma obowiązek ich prowadzenia?

Zacznijmy od podstaw, które często umykają w codziennej gonitwie obowiązków. Wyobraźcie sobie Państwo akta osobowe jako swoisty sejf. To zbiór usystematyzowanych dokumentów, które potwierdzają fakt nawiązania, przebiegu oraz ustania stosunku pracy. Ustawa jasno precyzuje, że ten sejf nie jest opcjonalny. Jest to jeden z najbardziej restrykcyjnych obowiązków pracodawcy. Nawet jeśli zatrudniają Państwo tylko jednego pracownika na ułamek etatu, prawo nie przewiduje taryfy ulgowej.

Pracodawca to nie tylko podmiot wypłacający pensję. To z prawnego punktu widzenia archiwista, strażnik i powiernik niezwykle wrażliwych danych. Uchylanie się od tego obowiązku, prowadzenie teczek w sposób niedbały czy niezgodny z przepisami rozporządzenia Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej stanowi wykroczenie przeciwko prawom pracownika.

Definicja akt osobowych i obowiązki pracodawcy w zakresie prowadzenia dokumentacji pracowniczej

Zgodnie z art. 94 pkt 9a Kodeksu pracy, pracodawca jest bezwzględnie obowiązany prowadzić i przechowywać w postaci papierowej lub elektronicznej dokumentację w sprawach związanych ze stosunkiem pracy oraz akta osobowe pracowników. To nierozerwalny duet: teczka osobowa (podzielona na specjalne części) oraz pozostała dokumentacja (np. ewidencja czasu pracy czy karty urlopowe). Akta osobowe to zatem wydzielona, spersonalizowana kronika danego pracownika, służąca wyłącznie celom związanym z jego zatrudnieniem.

Państwa obowiązkiem jest dbanie o to, aby ta kronika była kompletna, czytelna, chronologicznie uporządkowana i – co najważniejsze – należycie zabezpieczona przed zniszczeniem, zgubieniem, zmianą bez upoważnienia czy nieuprawnionym dostępem osób trzecich. Prowadzenie ich „na kolanie” w luźnych koszulkach to proszenie się o kłopoty podczas audytu.

Kiedy pracodawca ma obowiązek założyć teczkę pracowniczą?

Nie ma tu miejsca na zwłokę. Teczka pracownicza musi zostać założona najpóźniej w dniu nawiązania stosunku pracy, czyli w momencie, w którym pracownik stawia się na swoim stanowisku gotowy do świadczenia pracy. Nierzadko proces gromadzenia dokumentów do pierwszej części akt zaczyna się jeszcze w trakcie procesu rekrutacyjnego.

Czy zdarzyło się Państwu zakładać akta po miesiącu od podpisania umowy, bo „było dużo innej pracy”? To powszechna, lecz niezwykle niebezpieczna praktyka. Brak akt osobowych od pierwszego dnia rodzi domniemanie nielegalnego zatrudnienia, a to już obszar, w którym kary nakładane przez PIP potrafią być wyjątkowo surowe.

Różnice między aktami w formie papierowej lub elektronicznej

Dzięki nowelizacji przepisów z 2019 roku, pracodawcy zyskali niezwykle pożądaną wolność wyboru. Mogą Państwo prowadzić akta tradycyjnie, w segregatorach zalegających na półkach, lub nowocześnie – w pełni elektronicznie. Z punktu widzenia prawa, obie formy są całkowicie równoważne. E-teczka to nie jest tylko zbiór luźnych plików PDF na dysku. To specjalistyczny system teleinformatyczny, który musi spełniać określone wymogi techniczne.

Różnica polega przede wszystkim na logistyce, kosztach utrzymania oraz bezpieczeństwie. Papier z czasem blaknie, może spłonąć lub zalać się kawą. Z kolei forma elektroniczna pozwala na błyskawiczne przeszukiwanie zasobów i oszczędność fizycznego miejsca, ale wymaga zabezpieczeń przed atakami hakerskimi. Niezależnie od wyboru, przejście z jednej formy na drugą jest legalne i wymaga jedynie odpowiedniego poinformowania załogi.

Jak prawidłowo prowadzić akta osobowe pracownika zgodnie z przepisami?

Struktura akt osobowych przypomina wielopiętrowy gmach o jasno wydzielonych funkcjach. Zmiany w prawie z 2019 oraz 2023 roku ukształtowały nowy, bardzo rygorystyczny podział. Teczka nie może być „grochem z kapustą”. Każdy dokument ma swoje z góry określone miejsce, a poszczególne części akt należy od siebie fizycznie lub logicznie (w systemie IT) oddzielić.

Prawidłowe prowadzenie polega nie tylko na wrzucaniu dokumentów do odpowiedniej przegródki. W każdej z części (i podczęści) dokumenty muszą być ułożone w porządku chronologicznym, czyli od najstarszego na dole (lub na początku) do najnowszego. Ponadto każda część musi być opatrzona szczegółowym wykazem (spisem treści) znajdujących się w niej oświadczeń i pism. Wyobraźcie to sobie Państwo jako indeks w obszernej encyklopedii.

Struktura akt osobowych: części A, B, C i D teczki pracowniczej

Przez lata byliśmy przyzwyczajeni do podziału na trzy części: A, B i C. Zmieniająca się rzeczywistość prawna i technologiczna wymusiła jednak rozszerzenie tego schematu o część D, a niedawno nawet E (o której opowiem później). Ten nowy kręgosłup dokumentacyjny wygląda następująco:

  • Część A: ubieganie się o zatrudnienie (rekrutacja).
  • Część B: nawiązanie stosunku pracy i przebieg zatrudnienia.
  • Część C: ustanie zatrudnienia.
  • Część D: odpowiedzialność porządkowa i dyscyplinarna.

Jakie dokumenty należą do części A akt osobowych pracownika?

To strefa pierwszego kontaktu, swoisty przedpokój Państwa organizacji. Do części A trafiają wszystkie dokumenty zgromadzone jeszcze przed formalnym podpisaniem umowy o pracę. Zgodnie z rozporządzeniem, będą to przede wszystkim oświadczenia lub dokumenty kandydata potwierdzające jego wykształcenie, doświadczenie zawodowe oraz niezbędne uprawnienia (np. dyplomy, certyfikaty, świadectwa pracy od poprzednich pracodawców).

Zobacz więcej:  Cele przetwarzania danych osobowych - jak je określić zgodnie z RODO

Bardzo ważnym elementem są tutaj wstępne badania lekarskie oraz wypełniony kwestionariusz osobowy kandydata do pracy. Pamiętajcie Państwo, by nie zbierać w tym miejscu dokumentów w oryginale (chyba że pracownik nam je odda), lecz sporządzać kopie i opatrywać je klauzulą „za zgodność z przedłożonym dokumentem”. W tej sekcji przechowuje się również wszelkie skierowania na badania.

Co zawiera część B akt osobowych i dokumenty związane z umową o pracę?

To serce i najbardziej obszerna część teczki. Część B to dokumentacja obejmująca całe życie zawodowe pracownika w Państwa firmie. Rozpoczyna się od absolutnej podstawy: samej umowy o pracę, a także informacji o dodatkowych warunkach zatrudnienia czy zakresie obowiązków. Obejmuje również dokumenty potwierdzające zapoznanie się z regulaminem pracy, procedurami BHP (karty szkoleń) oraz ryzykiem zawodowym na danym stanowisku.

Wrzucamy tu także wszelkie zmiany – aneksy do umowy, wypowiedzenia zmieniające, informacje o przyznaniu nagrody, dokumenty dotyczące powierzenia mienia czy korzystania z urlopów rodzicielskich i macierzyńskich. Część B jest kroniką, która musi opowiadać ciągłą, logiczną historię awansów, zmian wynagrodzenia i rozwoju pracownika w strukturach przedsiębiorstwa.

Część D – dokumenty dotyczące ponoszenia przez pracownika odpowiedzialności porządkowej lub odpowiedzialności

Przejdźmy do części D, która często bywa nazywana „karnym jeżykiem” w biurze. Prawodawca wyodrębnił tę sekcję ze względu na bardzo specyficzny tryb zacierania się kar. Przechowujemy tutaj odpisy zawiadomień o ukaraniu karą upomnienia, nagany lub karą pieniężną, a także dokumenty związane z ewentualnym sprzeciwem pracownika.

Co istotne, kara porządkowa zaciera się po roku nienagannej pracy z mocy prawa. Oznacza to, że po tym czasie należy ją bezwzględnie z akt wyciągnąć i zniszczyć. Dlatego też wydzielenie części D było strzałem w dziesiątkę – dzięki temu nie muszą Państwo wyrywać kartek spomiędzy innych, wciąż ważnych dokumentów (które byłyby w części B), lecz po prostu oczyszczają konkretny, odrębny segment teczki, aktualizując tylko jej spis treści.

Elektroniczne akta osobowe – jak prowadzić i przechowywać dokumentację w formie elektronicznej?

Przenieśmy się na chwilę w świat cyfrowy. Zamiast ciężkich szaf pancernych – serwery w chmurze lub w serwerowni. Elektroniczne akta osobowe (e-teczka) to rozwiązanie szyte na miarę XXI wieku. Jeśli zdecydują się Państwo na taką formę, zyskują niesamowitą ergonomię pracy działu HR. Proces ten nie polega jednak na zwykłym zeskanowaniu kartek do formatu JPEG.

Aby forma elektroniczna miała moc prawną, muszą Państwo sprostać surowym wymogom technicznym. System informatyczny musi gwarantować nienaruszalność struktury, stały dostęp dla uprawnionych osób oraz pełną audytowalność (logi systemu, które informują, kto i kiedy oglądał dany dokument). To trochę jak bankowość internetowa dla Państwa dokumentacji kadrowej.

Wymagania dotyczące prowadzenia akt osobowych pracownika w systemie elektronicznym

Ustawodawca wymusza na twórcach i użytkownikach systemów HR zachowanie najwyższych standardów. Dokumentacja w formie elektronicznej musi być zabezpieczona przed zniszczeniem (np. poprzez system kopii zapasowych tworzonych na wypadek awarii), a także przed kradzieżą i nieuprawnionym dostępem z zewnątrz. Dodatkowo system musi umożliwiać eksport wszystkich dokumentów w z góry narzuconym przez prawo formacie, wraz z określonym plikiem metadanych (XML).

Gdy Państwowa Inspekcja Pracy zarządzi kontrolę, nie będą jej interesować kolorowe wykresy w Państwa oprogramowaniu, lecz to, czy potrafią Państwo jednym kliknięciem wygenerować czytelną e-teczkę danego pracownika, spełniającą wymogi interoperacyjności.

Podpis elektroniczny i bezpieczeństwo danych osobowych w elektronicznych aktach

Jak przekształcić papierowy oryginał przyniesiony przez pracownika w pełnoprawny dokument cyfrowy? Tu do gry wkracza podpis elektroniczny. Konwersja z papieru na e-dokument musi zostać zatwierdzona kwalifikowanym podpisem elektronicznym lub kwalifikowaną pieczęcią elektroniczną pracodawcy (lub osoby upoważnionej).

Tylko taki proces gwarantuje „zgodność z oryginałem” w oczach prawa. Po takiej procedurze papier można teoretycznie oddać pracownikowi, a cyfrowy odpowiednik staje się dokumentem wiodącym. Bezpieczeństwo danych w tym procesie jest kluczowe – zastosowanie silnego szyfrowania to absolutne minimum, jakiego należy oczekiwać od oprogramowania kadrowego.

Czy można prowadzić teczkę pracowniczą wyłącznie elektronicznie?

Odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak! Polskie prawo od kilku lat pozwala na pełną dematerializację. Można zrezygnować z papieru na każdym etapie zatrudnienia. Trzeba jednak pamiętać o obowiązku informacyjnym – jeśli firma przechodzi z papieru na wersję cyfrową, musi o tym powiadomić załogę i dać jej czas (30 dni) na ewentualny odbiór starych, papierowych wersji ich dokumentów.

Prowadzenie teczki wyłącznie elektronicznie to nie tylko wygoda, ale także znakomity sposób na obniżenie śladu węglowego firmy i przyspieszenie procesów rekrutacyjnych oraz wdrożeniowych (onboarding) nawet o kilkadziesiąt procent.

Jaki jest okres przechowywania akt pracowniczych po zakończeniu stosunku pracy?

Kiedy pracownik opuszcza pokład Państwa firmy, to bynajmniej nie zamyka rozdziału jego akt. Po wypłaceniu ostatniej pensji i wystawieniu świadectwa pracy (które ląduje w Części C), teczka ląduje w archiwum zakładowym. Tu zaczyna się długotrwały proces oczekiwania, zwany okresem przechowywania. Błędy w tym zakresie mogą skutkować problemami byłych pracowników z ZUS-em przy naliczaniu emerytur, a dla pracodawcy – bolesnymi karami finansowymi.

Jak długo musimy magazynować te dokumenty? Wszystko zależy od daty zatrudnienia danej osoby, co nierzadko tworzy w firmach spore zamieszanie z dwoma równoległymi systemami archiwizacyjnymi.

Przepisy określające termin przechowywania dokumentacji pracowniczej

Dla wszystkich pracowników, którzy zostali zatrudnieni od 1 stycznia 2019 roku, sprawa jest stosunkowo prosta: dokumentację przechowujemy przez zaledwie 10 lat od końca roku kalendarzowego, w którym stosunek pracy uległ rozwiązaniu lub wygasł. To znaczące odciążenie biznesu. Ustawodawca zintegrował bowiem wiele raportów dla ZUS w miesięcznych imiennych raportach (RCA).

Schody zaczynają się dla pracowników zatrudnionych wcześniej. Jeżeli stosunek pracy trwał lub nawiązano go w okresie od 1 stycznia 1999 r. do 31 grudnia 2018 r., zasada ogólna mówi o zatrważających 50 latach! Okres ten można skrócić do 10 lat, ale tylko pod warunkiem złożenia za nich w ZUS specjalnego raportu informacyjnego ZUS RIA. Natomiast dla osób zatrudnionych przed 1 stycznia 1999 r. skrótu nie ma – przechowujemy ich akta przez 50 lat, bez wyjątków.

Zobacz więcej:  Czy rejestracyjny pojazdu to dane osobowe?

Jak prawidłowo przechowywać akta osobowe po rozwiązaniu umowy?

Niezależnie czy przechowujemy dokumenty 10, czy 50 lat, musimy zapewnić im warunki rodem z muzeum narodowego. Pomieszczenie archiwalne (w przypadku papieru) musi być suche, chłodne, zabezpieczone przed światłem słonecznym, wilgocią i szkodnikami. Musi też posiadać zamki lub system kontroli dostępu, tak by nikt niepowołany nie przeglądał umów z dawnymi dyrektorami finansowymi Państwa firmy.

W wersji cyfrowej to kwestia utrzymywania opłaconych serwerów i dbałości o aktualność certyfikatów zabezpieczających i migracji formatów plików, tak by za 10 lat, przy w zupełnie nowych systemach operacyjnych, dokumenty te w ogóle dało się otworzyć.

Konsekwencje przedwczesnego zniszczenia akt osobowych pracownika

Niecierpliwość lub ignorancja w archiwizacji to prosta droga do katastrofy. Zniszczenie akt przed upływem ustawowego terminu, niezależnie czy celowe, czy będące wynikiem rażącego zaniedbania (np. zalanie piwnicy bez kopii zapasowych), jest traktowane przez prawo bardzo surowo. Państwowa Inspekcja Pracy traktuje to jako wykroczenie podlegające karze grzywny nawet do 30 000 zł.

Co więcej, były pracownik pozbawiony dokumentów potwierdzających jego staż czy zarobki może mieć potężne problemy z uzyskaniem należnej emerytury, renty czy ustaleniem chorobowego. Taki człowiek ma otwartą drogę do dochodzenia odszkodowania od firmy na drodze powództwa cywilnego za szkodę wyrządzoną przedwczesnym zniszczeniem dowodów jego zatrudnienia.

Jakie dokumenty potwierdzające należy przechowywać w aktach osobowych?

Zastanówmy się głębiej nad zawartością teczki. Z zasady, nie wkładamy do niej „wszystkiego jak leci”. Wymóg legalizmu nakazuje, abyśmy archiwizowali wyłącznie te dokumenty, które wynikają wprost z przepisów prawa pracy lub w sposób racjonalny ułatwiają realizację stosunku prawnego z pracownikiem.

To sztuka eliminacji. Jeśli kandydat prześle nam w ramach pasji zdjęcie swojego psa lub załączy wyciąg z konta bankowego z nieistotnymi transakcjami (zamiast samego numeru rachunku), takie materiały powinny zostać natychmiast zniszczone. Przyjrzymy się najważniejszym kategoriom poprawnie zbieranych dokumentów „potwierdzających”.

Dokumenty związane z nawiązaniem stosunku pracy i umowy o pracę

To twarde dowody kompetencji. Należą do nich kopie dyplomów uczelni wyższych (jeśli wyższe wykształcenie jest wymagane na danym stanowisku), świadectwa ukończenia szkół zawodowych, licencje (np. prawo wykonywania zawodu lekarza), uprawnienia na wózki widłowe czy certyfikaty znajomości języków. Bez tych poświadczeń, Państwa decyzja o zatrudnieniu na stanowisku kierowcy kogoś, kto twierdzi (ale nie udowodnił), że ma prawo jazdy, byłaby wysoce nieodpowiedzialna biznesowo i ryzykowna prawnie.

Oświadczenia pracownika i dokumenty dotyczące ZUS

Osobną, potężną kategorią są oświadczenia wolicjonalne pracownika. To między innymi wnioski o potrącanie dobrowolnych składek, oświadczenia PIT-2, informacje o chęci (lub braku chęci) korzystania z opieki nad dzieckiem zgodnie z art. 188 Kodeksu pracy. Ważne są także dokumenty zgłoszeniowe do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS ZUA, ZUS ZZA) oraz zgłoszenia członków rodziny pracownika do ubezpieczenia zdrowotnego.

Pamiętajcie Państwo, by te dokumenty trzymać oddzielnie od „luźnych” notatek menedżerów, i pilnować, aby oświadczenia o zmianie np. numeru konta bankowego szybko aktualizowały się w części B teczki.

Dokumenty związane z kontrolą trzeźwości pracownika i czynności związanych z zajęciem wynagrodzenia

Często na biurko kadrowych trafiają wezwania komornicze zajęcia wynagrodzenia za pracę (alimenty, niespłacone kredyty). Ostrzegam – te dokumenty mają gigantyczny wpływ na przebieg zatrudnienia i muszą być bardzo pieczołowicie przechowywane w teczce. Muszą Państwo chronić prywatność zadłużonego pracownika, stąd do akt ma mieć dostęp tylko ścisłe grono osób kalkulujących potrącenia.

Kolejnym specyficznym elementem są kwestie kontroli trzeźwości. Zmiany w Kodeksie pracy zalegalizowały takie prewencyjne akcje. Dokumenty z nich wynikające są na tyle specyficzne, że prawodawca postanowił stworzyć dla nich oddzielną kategorię (którą szczegółowo umówimy w kontekście tzw. części E).

Ryzyko i ochrona danych osobowych w prowadzeniu akt osobowych

Wchodzimy teraz na pole minowe. Teczka pracownicza to nie tylko problem z prawa pracy; to potężne zagadnienie z zakresu prawa o ochronie danych osobowych. Są tam dane identyfikacyjne, adresy, numer PESEL, historia chorób zawodowych, a czasem informacje o orzeczonym stopniu niepełnosprawności. Dla hakerów i „ciekawskich wścibskich” z innych działów to kopalnia złota.

Jeśli dane te wyciekną, konsekwencje bywają druzgocące. Brak poszanowania dla prywatności zatrudnionych osób nie tylko generuje ryzyko grzywien administracyjnych, ale rujnuje renomę firmy jako rzetelnego pracodawcy.

RODO a prowadzenie dokumentacji pracowniczej – obowiązki pracodawcy

Ogólne rozporządzenie o ochronie danych nakazuje stosowanie zasady minimalizacji danych i domyślnej prywatności. Jako pracodawcy, mogą Państwo zbierać tylko te dane, do których upoważnia Kodeks pracy lub na które pracownik wyraził swobodną, odrębną zgodę. Zmuszanie pracownika do ujawniania nieistotnych prywatnych informacji to złamanie prawa.

Aby mieć stuprocentową pewność, że procesy rekrutacji i zatrudnienia w Państwa firmie są kuloodporne, idealnym ruchem będzie kompleksowe wdrożenie RODO przeprowadzone przez ekspertów. Pomogą oni przeformułować zgody rekrutacyjne i stworzyć sztywny regulamin postępowania z e-teczkami.

Kto może ubiegać się o dostęp do akt osobowych pracownika?

Dostęp do tego cyfrowego lub fizycznego sejfu mają tylko osoby wyraźnie upoważnione przez administratora (najczęściej przez zarząd). Będą to wyspecjalizowani pracownicy działu HR/kadr, przełożeni wyższego szczebla (tylko w niezbędnym dla nich zakresie ewaluacji) oraz instytucje państwowe (sądy, PIP, prokuratura).

Zarządzanie uprawnieniami to odpowiedzialne zadanie. Nikt z marketingu czy logistyki nie może mieć uprawnień do przeglądania pensji kolegów z działu. Jeśli w Państwa firmie brak specjalisty, który monitorowałby ten obszar, warto rozważyć profesjonalny outsourcing Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Zewnętrzny IOD zagwarantuje weryfikację uprawnień z zimną krwią i pełnym obiektywizmem.

Zobacz więcej:  Jaka jest rola administratora systemów informatycznych w ochronie danych?

Najczęstsze błędy w prowadzeniu i przechowywaniu teczki pracowniczej

Do katalogu szkolnych, ale i kosztownych błędów, należy przede wszystkim przechowywanie kserokopii dowodów osobistych! Pamiętajcie Państwo – dowodu się nie kseruje, można co najwyżej spisać z niego podstawowe dane niezbędne dla pracodawcy. Kolejny częsty błąd to trzymanie w aktach dokumentacji medycznej niepowiązanej z medycyną pracy (np. recept). Często też brakuje wymaganej aktualizacji spisów treści w poszczególnych częściach.

Jeśli drżą Państwo o to, czy teczki w firmie są prowadzone czysto, warto wezwać niezależnego audytora. Regularny, zewnętrzny audyt RODO działa jak rutynowe badanie krwi u człowieka – pozwala wykryć małe zapalenia i uleczyć je, zanim zamienią się w potężną, bolesną infekcję prawno-finansową.

Część E akt osobowych i inne dokumenty specjalne w teczce pracowniczej

Ostatnie lata to nowelizacje wymuszone nowymi realiami społecznymi i epidemiologicznymi. Zrodziła się potrzeba regulacji, które wymagały wyodrębnienia zupełnie nowej szuflady w naszym biurowym sejfie. Tak powstała niesławna, lecz bardzo potrzebna Część E. Świadczy ona o tym, jak prawo nadąża – a czasem stara się nadążyć – za pracodawcą.

Wyodrębnienie specjalistycznych dokumentów ułatwia egzekwowanie prawa przez organy państwowe i jednocześnie odgradza wysoce wrażliwe zdarzenia życiowe pracownika od jego typowej ścieżki awansowej i wynagrodzeniowej z Części B.

Co zawiera część E i kiedy pracodawca musi ją prowadzić?

Część E to najnowszy nabytek w strukturze akt osobowych, wprowadzony w 2023 roku w związku z zalegalizowaniem w Polsce prewencyjnych kontroli trzeźwości. Zbieramy w niej wyłącznie dokumenty związane z kontrolą na obecność alkoholu w organizmie pracownika lub środków działających podobnie do alkoholu (narkotyków). Znajdą się tu zatem notatki i protokoły z badania alkomatem czy narkotestem, przeprowadzone przez upoważnione osoby lub przez wezwaną policję.

Jeśli badanie nie wykaże obecności substancji zakazanych, informacji o tym badaniu nie umieszcza się w ogóle w aktach osobowych! To kluczowa zasada ochrony godności. W przypadku pozytywnego wyniku, protokół trzyma się w Części E jedynie przez rok i podobnie jak w przypadku kar porządkowych, po upływie tego czasu (bez powtórek incydentu) zdejmuje się go i niszczy.

Dokumenty związane z ponoszeniem przez pracownika odpowiedzialności

Oprócz klasycznej „naganowo-upomnieniowej” odpowiedzialności z Części D, mogą u Państwa wystąpić sytuacje odpowiedzialności materialnej. Jeśli pracownik dostaje służbowego laptopa, luksusowy samochód lub klucze do magazynu hurtowni, podpisuje zazwyczaj umowę o powierzeniu mienia lub umowę o wspólnej odpowiedzialności materialnej. Te dokumenty stanowią specyficzną formę podwyższonego ryzyka dla pracownika, a ich bezpieczne archiwizowanie to fundament późniejszego ewentualnego dochodzenia odszkodowań od nieuczciwego lub nierozważnego pracownika. Takie poświadczenia lądują zazwyczaj jako bezpieczny załącznik w części B.

Prowadzenie akt osobowych pracowników w szczególnych sytuacjach zgodnie z przepisami

Istnieją sytuacje tak niezwykłe jak pracownicy zdalni (po nowelizacji regulującej Home Office) czy pracownicy tymczasowi z agencji. O ile pracownik agencyjny ma swoje główne akta prowadzone przez Agencję (a Państwo są tylko pracodawcą użytkownikiem), o tyle w przypadku pracy zdalnej dochodzą nowe rygory. W teczce muszą się znaleźć oświadczenia pracownika o posiadaniu odpowiednich warunków lokalowych, zapoznaniu się z zasadami ergonomii pracy w domu oraz zgody na przeprowadzenie kontroli miejsca pracy zdalnej przez zaufanego inspektora BHP.

FAQ

  1. Czy pracownik ma prawo żądać wglądu do swoich akt osobowych w dowolnym momencie?Zdecydowanie tak. Pracodawca ma obowiązek na życzenie pracownika udostępnić mu teczkę do wglądu, a także wydać kopie poszczególnych dokumentów. Trzeba to zrobić bez zbędnej zwłoki, szanując w ten sposób przejrzystość stosunku pracy i prawa wynikające wprost z RODO.
  2. Co zrobić z teczką, jeśli pracownik zostaje zwolniony, a po miesiącu ponownie go zatrudniamy?Od 2019 roku obowiązuje ułatwienie: pracodawca kontynuuje prowadzenie tych samych, dotychczasowych akt osobowych dla powracającego pracownika, o ile przerwa w zatrudnieniu u tego samego pracodawcy nie przekroczyła 10 lat. Nie trzeba więc produkować nowego segregatora.
  3. Kto ponosi koszt przejścia z akt papierowych na elektroniczne e-teczki?Całkowity koszt digitalizacji, zakupu oprogramowania oraz podpisów elektronicznych spoczywa wyłącznie na pracodawcy. Nie można w żaden sposób obciążać pracownika kosztami konwersji czy generowania dla niego kopii akt na pendrive.
  4. Czy CV i list motywacyjny zebrane w rekrutacji zawsze muszą trafić do Części A?Tak, ale pod jednym ważnym warunkiem: pod warunkiem, że zawierają tylko te dane, o które Państwo mieli prawo pytać. Jeśli w CV kandydat zamieścił nadmiarowe, prywatne informacje (np. wyznanie czy stan cywilny), to przed włączeniem dokumentu do akt powinno się takie dane usunąć (np. zanonimizować) lub poprosić pracownika o dostarczenie „czystej” wersji. W przeciwnym razie narażają się Państwo na naruszenie zasady minimalizacji danych.
  5. Czy notatki służbowe „skargi” na pracownika od kolegów z zespołu można trzymać w aktach osobowych?Nie! Sądy Pracy wielokrotnie orzekały, że trzymanie luźnych, prywatnych notatek, donosów czy uwag oceniających (które nie doprowadziły do oficjalnej kary porządkowej) w teczce pracownika jest nielegalne. Akta to zbiór sformalizowanych pism o statusie urzędowym, a nie brudnopis relacji międzyludzkich w zespole.

Podsumowanie

Prowadzenie akt osobowych w dzisiejszych, zdigitalizowanych i silnie regulowanych czasach, nie przypomina już bezładnego rzucania kartek do papierowych koszulek. To precyzyjna, chirurgiczna wręcz praca organizacyjna. Jak Państwo zauważyli, w ustrukturyzowanej teczce odzwierciedla się absolutnie cała anatomia zatrudnienia: od procesu rekrutacji (Część A), przez bicie serca codziennej pracy i awansów (Część B), po zwolnienie (Część C) i ewentualne interwencje dyscyplinarne (Część D oraz nowa Część E). Utrzymanie tych zasobów w żelaznym rygorze prawnym uchroni Państwa przedsiębiorstwo nie tylko przed srogimi mandatami urzędników, ale zbuduje fundament transparentnego i bezpiecznego w relacjach HR. Inwestycja w e-teczki, czyste biurka oraz wiedzę ekspertów to najlepsza, co możecie Państwo dzisiaj zaoferować swojej kadrze zarządzającej i samym pracownikom.

Spis treści

Spis treści
Artykuły w tym temacie:

Inne artykuły w tym temacie

Jeśli skorzystasz z opcji umówienia konsultacji, będę przetwarzać Twoje dane w celu organizacji spotkania i ewentualnie dalszej korespodencji. Więcej informacji znajdziesz w  Polityce prywatności.
Spotkajmy się

Umów bezpłatną konsultację

Nie wiesz, czy potrzebujesz audytu, dokumentacji, a może po prostu jednej opinii? Nie musisz wybierać usługi na początku — najpierw porozmawiajmy.

Skorzystaj z 30-minutowej, niezobowiązującej bezpłatnej konsultacji. Omówimy Twoją sytuację i podpowiem, jakie działania mają sens w Twoim przypadku — czy chodzi o RODO, e-commerce, bezpieczeństwo danych, czy coś zupełnie innego.

Wybierz dogodny termin w kalendarzu obok — resztą zajmę się ja.

Facebook
Instagram
Linkedin